Wygrać Hollywood. Przegrać życie.

Były bożyszczami tłumów. Idolkami, boginiami seksu. Zazdroszczono im urody, pieniędzy, sławy. Jednak za fasadą kryły się poranione wnętrza, traumy, złe wspomnienia, nieszczęśliwe związki. A także kłopoty z narkotykami czy alkoholem, zaburzenia odżywiania, samookaleczenia, nieustanne poszukiwanie tego, co ważne. Justyna Kobus pisze o 14 wielkich gwiazdach ekranu odsłaniając ciemniejszą stronę ich życia.
Jeżeli zapytamy kogoś o dramatyczne losy sławnej aktorki, odpowiedź będzie jedna – Marylin Monroe. Losy tej gwiazdy, która nieustannie walczyła z rolą słodkiej idiotki narzuconej jej przez studio filmowe, kończąc życie smutno i w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach to sztandarowy przykład hasła „Wygrać Hollywood, przegrać życie”. I tak, Marylin Monroe również znajduje się w książce Justyny Kobus. A obok niej Brigitte Bardot, Rita Hayworth, Audrey Hepburn, Ingrid Bergman, Marylin Monroe, Grace Kelly… A także współczesne gwiazdy – Maryl Streep, Julia Roberts i Angelina Jolie.
Kobus pokazuje nam skrócone, skoncentrowane życiorysy, w których tak naprawdę niewiele przypomina drogę usłaną różami. Mimo talentu i urody. To opowieści o nieustannym byciu na cenzurowanym, gdzie opinia publiczna rości sobie prawo do oceniania twoich życiowych wyborów. Tak jak w przypadku Brigitte Bardot, która zostawiła swoje dziecko – a przecież nigdy nie miała instynktu macierzyńskiego. Ingrid Bergman, heroina największego romansu w historii Hollywood, „Casablanki”, okrzyknięta świętą wkrótce potem była przeklinana za to tylko, że poszła za głosem serca. Tak samo zresztą jak później Angelina Jolie, chociaż niby czasy się zmieniły… Życie na szczycie to była nieustanna walka, z której niektóre z bohaterek świadomie zrezygnowały. Za co zresztą też je czekało publiczne potępienie – bo prawda jest taka, że jeśli raz ktoś stanie się gwiazdą, staje się własnością tłumu. I z tego powodu są to historie smutne. A z drugiej – jednocześnie pełne optymizmu, bo bohaterki książki wykazały się odwagą i determinacją. Bette Davies, jedna z pionierek feminizmu, która w czasach, kiedy srebrny ekran gonił za coraz młodszymi i piękniejszymi a aktorki walczyły z nieubłaganym czasem szukała wyzwań i trudnych ról, nie bojąc się ani zmarszczek, ani oszpecenia. Co dziś powtarzają chociażby Meryl Streep czy Julia Roberts, która upiera się, aby w reklamach firmy kosmetycznej, z którą ma kontrakt, występować bez retuszu. I która coraz częściej na planie filmowym pojawia się bez makijażu. Już nie wspominając o Angelinie Jolie, symbolu seksu, która dokonała podwójnej mastektomii aby zmniejszyć zagrożenie zachorowania na raka, dając tym samym wspaniały przykład „zwykłym” kobietom.

Przemysł filmowy to straszna maszyneria, mieląca na trociny wszystko, co wpadnie w jej tryby. Kobus pisze o aranżowanych pijarowo romansach, ślubach i rozwodach. O „przycinaniu” do jednego wzoru, którym w pewnym momencie była seksowna platynowa blondynka. O uzależnianiu aktorek od pigułek i narkotyków. Wreszcie – o molestowaniu i wykorzystywaniu seksualnym, o których zaczęto mówić dopiero niedawno, na fali akcji #metoo czy #timeisup.
Warto sięgnąć.

Tytuł: wygrać Hollywood. Przegrać życie. 14 wersji życia gwiazd kina
Autorka: Justyna Kobus
Wydawnictwo Zysk i S-ka

Reklamy

Autor

niesamapraca

Dziennikarka, redaktorka, krytyczka literacka. Feministka. A poza tym działaczka społeczna, maratonka, aikidoczka, żeglarka. I to pewnie jeszcze nie koniec :-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s