Naciągnięte. Jak Polki uwierzyły, że tylko piękne będą szczęśliwe

Równie straszną w wyrazie książką był „Mit urody” Naomi Wolf. Tamta jednak była jednym z manifestów feminizmu a „Naciągnięte” to reportaż. Bardzo bolesny – o tym, jak Polkom wmówiono, że tylko uroda daje szczęście. Że jakość ich życia zależy od wyglądu. I jak straszne tego konsekwencje – fizyczne, materialne i zdrowotne tego ponoszą.
Elżbieta Turlej wchodzi w miejsca sekretne, takie, o których się nie mówi głośno. Przemyka przez szarą strefę, rozmawia z ofiarami, ale także lekarzami, dietetykami, specjalistami. Opowiada o skutkach tak popularnych kilka dni temu telewizyjnych show pokazujących operacje plastyczne czy chudnięcie. Wchodzi do gabinetów szarlatanów mieniących się specjalistami od medycyny estetycznej, na oddział detoksykacji z leków uspokajających i nasennych. Rozmawia z kobietą stosującą sterydy, gwiazdą, która ma za sobą walkę z otyłością i depresją – oraz kryjącymi się za nimi chorobami. Opowiada o urodowych hitach – ćwiczeniu do programów instacelebrytek, diecie bez glutenu, szpikowaniu się toksyczną wydzieliną żaby kambo. Opowiada o lukach w prawie dotyczących medycyny estetycznej. O lukach w opiece zdrowotnej, pozostawiającej kobiety cierpiące na zaburzenia jedzenia same sobie, często na śmierć. Rozmawia także z kreatorami – tymi, którzy wmówili czy wmawiali kobietom, że musza w sobie coś zmienić. Mistrzami photoshopa, producentami telewizyjnymi, dziennikarzami, właścicielami SPA czy turnusów odchudzających dla dzieci. Opisuje bez ogródek i szczegółowo, ale też daje głos ofiarom. I powstał z tego dramatyczny dokument mówiący o tym, jak bardzo kobiety dają się zwieść obietnicom szczęścia i lepszego życia, wierząc, że to lepsze życie zależy do tego, ile kobieta będzie ważyć czy jak białe będą jej zęby.
Co dla mnie jest najbardziej przerażające w tej książce to nie plastyczny opis zmasakrowanych zabiegami ciał ale opis tego, jak bardzo bezwzględni są ci, którzy żerują na spragnionych akceptacji kobietach. „Naciągnięte” to historia desperacji i potrzeby akceptacji. Oraz urabiania do życia konsumentki – od najmłodszych lat. Przez firmy, dziennikarzy, rodziców. Tworzenie z życia konumentki wiary i wyznania co sprawia, że osoby poszkodowane dopatrują się winy nie w dyletantach czy oszustach, ale sobie.
Każda kobieta to powinna przeczytać.
Tytuł: Naciągnięte. Jak Polki uwierzyły, że tylko piękne będą szczęśliwe
Autorka: Elżbieta Turlej
Wydawnictwo Ringier Axel Springer Polska Sp. z o.o.

Reklamy

Autor

niesamapraca

Dziennikarka, redaktorka, krytyczka literacka. Feministka. A poza tym działaczka społeczna, maratonka, aikidoczka, żeglarka. I to pewnie jeszcze nie koniec :-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s